Mieszkańcy powiatu brzeskiego wrażliwi na dobro drugiego człowieka. Empatia w czasie upałów jest na wagę złota.
Fala upałów to czas próby dla naszego zdrowia, ale też sprawdzian z empatii. Tylko wczoraj dyżurny brzeskiej policji odebrał kilka zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców, którzy nie przeszli obojętnie wobec osób potrzebujących pomocy. Dzięki ich czujności oraz natychmiastowej reakcji służb ratunkowych być może udało się zapobiec tragediom.
Wczoraj, 30 czerwca po godzinie 11:00, policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące 92-letniej mieszkanki gminy Szczurowa. Kobieta mieszka samotnie, ma poważne problemy zdrowotne, a dzień wcześniej uskarżała się na złe samopoczucie. Gdy zaniepokojeni sąsiedzi zauważyli, że seniorka nie wychodzi z domu, a drzwi do domu są zamknięte, natychmiast zaczęli szukać pomocy. Po intensywnym pukaniu i interwencji sąsiedzkiej kobieta na szczęście otworzyła drzwi. Okazało się, że starsza pani ze względu na panujący upał po prostu nie opuszczała swojego bezpiecznego schronienia.
Kolejne zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego po godzinie 15:30. Opiekunka z Ośrodka Pomocy Społecznej poinformowała, że jej 80-letnia podopieczna z Brzeska, którą regularnie odwiedza nie otwiera drzwi. Intuicja podpowiadała kobiecie, że stało się coś złego. Na miejsce natychmiast wezwano straż pożarną oraz pogotowie ratunkowe. Przypuszczenia okazały się słuszne. 80-latka była osłabiona po wcześniejszym upadku w mieszkaniu. Załoga pogotowia ratunkowego przetransportowała seniorkę do szpitala.
Wysokie temperatury są niezwykle niebezpieczne dla seniorów, osób chorych oraz samotnych. W takich warunkach organizm szybko się odwadnia, dochodzi do osłabienia, zawrotów głowy, a o nieszczęśliwy wypadek w czterech ścianach jest niezwykle łatwo.
Wczorajsze interwencje dowodzą, że mieszkańcy powiatu brzeskiego są empatyczni i wrażliwi. Policja przypomina: nie bójmy się reagować. Widzisz kogoś, kto długo przebywa na pełnym słońcu, leży na zewnątrz lub od dłuższego czasu nie wychodzi z domu, choć zazwyczaj to robił. Zapukaj, zapytaj, a w razie wątpliwości zadzwoń pod numer alarmowy 112. Jeden telefon może uratować czyjeś życie.